Strona główna  ·  Świat Lamborghini  ·  Wydarzenia  ·  Super Trofeo  ·  Rejestry  ·  Video  ·  Forum
  »  Gama modeli

  Estoque

  Reventón

  Gallardo

  Murciélago

  Diablo

  Jalpa

  Silhouette

  Urraco

  Miura

  350 & 400


  prototypy


  auta pokrewne

  »  Reklama:
  »  Lamborghini Reventón (2007)
Opis modelu  ·  Dane techniczne  ·  Zdjęcia  ·  Filmy  ·  Rejestr

    Lamborghini od pewnego czasu wykazywało spore chęci do porównywania swoich aut do wojskowych myśliwców, czego najlepszym przykładem jest sesja zdjęciowa Murciélago LP640 i Harriera zaaranżowana na lotniskowcu. Teraz firma poszła o krok dalej i przygotowała nowy model, dla którego stylistyki bezpośrednią inspiracją był myśliwiec F-22 Raptor.

    W rzeczywistości Reventón (bo takie imię otrzymało to auto) wygląda jak hybryda Murciélago z F-22. Pomimo, że z daleka, ze względu na zachowanie charakterystycznej linii nadwozia, można go pomylić ze starszym bratem, to patrząc z bliższej odległości nie można mieć już wątpliwości z którym autem mamy do czynienia. Przód otrzymał kształt klina, wloty powietrza zostały jakby żywcem przejęte właśnie z F-22 a światła to Bi-Xenenony wspomagane diodami LED. Z tyłu natomiast rzucają się w oczy światła LED scalone niejako z wylotami układu chłodzenia tworząc coś na wzór dyszy silnika odrzutowego oraz potężnych rozmiarów dyfuzor i końcówka układu wydechowego. Od nowa nakreślono także kształt progów i bocznych wlotów powietrza, a całości dopełniają 18-calowe felgi o unikalnym wzorze. Intrygujący jest także matowy lakier o niecodziennej głębi, balansujący na pograniczu brązowego i szarego koloru. Ciekawymi smaczkami są stylizowany korek wlewu paliwa oraz przeźroczysta pokrywa silnika w pełni ukazująca bijące serce auta.

    Pod tym okryciem, wykonanym w głównej mierze z włókna węglowego wspomaganego gdzieniegdzie stalą, kryje się DNA Murciélago LP640. To właśnie ten model stał się dawcą podwozia, rozwiązań mechanicznych i silnika dla Reventón’a. Inżynierom udało się wykrzesać z motoru 6.5 V12 dodatkowe 10 KM, dzięki czemu stado mechanicznych rumaków liczy teraz 650 osobników. Osiągi pozostały bez zmian - prędkość maksymalna wynosi 0.28 macha (lub jak kto woli - 340 km/h), a oderwanie się od ziemi przy 100 km/h następuje po 3.4 sekundy.

    Warto się również zatrzymać na chwilę przy wnętrzu. Z pozoru wydaje się ono identyczne jak w LP640, jednak diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. Zdecydowanie najciekawszą innowacją są trzy wyświetlacze TFT zastępujące normalne zegary. Z czytelnością mogą one mieć na bakier, ale za to jak wyglądają! - sposób przekazywania informacji o aktualnej prędkości czy obrotach silnika mocno nawiązuje stylem do wskaźników, jakie można znaleźć w myśliwcach. Można z nich także wyczytać jakim przeciążeniom jest aktualnie poddawany kierowca (pilot?). Za naciśnięciem przycisku powraca się do klasycznych zegarów, ale jest chyba mało prawdopodobne, żeby ktoś rezygnował z możliwości cieszenia oczu takim niecodziennym gadżetem. Ponadto o dobre samopoczucie ma dbać wykończenie wnętrza z aluminium, włókien węglowych, skóry i alcantary.

     Jeżeli ktoś chciałby zostać pilotem tego niecodziennego Lamborghini musi się niestety obejść smakiem. Fabryka sama wyselekcjonowała wąską grupę potencjalnych nabywców, których nie odstraszała cena wynosząca 1 milion euro (czyli około 4 razy więcej niż za LP640) i którzy zostali niecały miesiąc temu zaproszeni na zamkniętą prezentację, na której to po obejrzeniu jedynie zdjęć znalazło się 20 chętnych na to auto. Więcej egzemplarzy nie ma powstać, chociaż znając zaradność speców od marketingu z Sant’Agata Bolognese na przyszłorocznym salonie genewskim może nas zaskoczyć Reventón Dolce&Gabbana ...



Zobacz także:

Lamborghini Murciélago


Lamborghini Murciélago LP640


Murciélago LP640 Versace



Prawa Autorskie  ·  Kontakt     

© Copyright 2006 - 2008 Lambo.pl

^ Góra